Niemcza bezkrwawa rewolucja. Przemiana grodu w miasto.

Rafał Eysymontt, Niemcza bezkrwawa rewolucja. Przemiana grodu w miasto

Przemiana grodu w miasto to jeden z najważniejszych środkowoeuropejskich procesów cywilizacyjnych, którego efekt w zasadniczy sposób oddziałał na kształt nowoczesnej Europy.

Bez zupełnej przesady można powiedzieć, że Niemcza w skali Polskiej otrzymała w tym procesie rolę niezwykłą- rolę miejsca w którym proces ten przebieg w sposób niezwykle płynny- w sposób bezkrwawy, łagodny. Jest bowiem Niemcza jednym z nielicznych miast na terenie Polski gdzie miasto zajęło po prostu miejsce dawnego grodu, a przyjęcie prawa miejskiego i związanego z tym procesu parcelacji – podziału nowo lokowanego miasta na parcele wiązało się  z rewolucyjną, lecz jedynie jednak reformą dotychczasowej przestrzeni grodowej.

Obserwując  teren  księstwa zachodniopomorskiego już wiele lat temu Marian Rębkowski zauważył, trzy modele lokacji miejskiej. W pierwszym modelu tak zwanym „szczecińskim„  mowa jest o miastach lokowanych w miejscu starszych, policentrycznych ośrodków miejskich, model drugi „kołobrzeski„ reprezentują miasta  lokowane w niewielkiej odległości od dawnego ośrodka grodowego, którego nazwę podobnie jak w pierwszym przypadku dawne miasta najczęściej przyjmuje. Wreszcie w grupie trzeciej  „ Greifswaldzkiej” znalazły się miasta  lokowane bez związku ze starszym osadnictwem. Jednak jedynie kilka miast jak Szczecin  czy Kamień rozwinęło się na tym terenie dokładnie na terenie dawnego ośrodka grodowego, co wynikało albo ze  zniszczenia dawnego grodu, albo z faktu lokowania tu wcześniej gminy prawa niemieckiego[1].

Kwestia stosunku lokowanego miasta do dawnego ośrodka grodowego jest także jednym z wyznaczników dla dwóch podstawowych teorii powstania  miasta na obszarze między Karpatami, Sudetami a Morzem Bałtyckim. Starsza z tych koncepcji zakładała powstanie miasta jako wprowadzenie na tym obszarze prawa niemieckiego jako zasadniczego procesu urbanizacji, nowsza która wykluła się po odkryciu licznych słowiańskich grodów drewniano- ziemnych z VII i VIII wieku,  a funkcjonowała już od 1991 roku (Kazimierz Tymienicki), łączy powstanie zarodków miasta z tymi wczesnymi grodami. Taki model wydał się badaczom modelowy dla wschodnich Niemiec, Polski, Czech, Słowacji
i Ukrainy[2]. Inaczej się ma jednak sprawa gdy przyjrzyjmy się tej sytuacji  w skali urbanistycznej.  Przykładem mogą być tu chociażby największe wczesne miasta: Gniezno, Poznań, Wrocław, Głogów. Wszędzie tam  miasta usytuowano na przeciwnym niż grody brzegu rzeki. Jeżeli tak jak chociażby w Bytomiu i Krośnie Odrzańskim jest to ten sam brzeg miasto powstało i tak w sporym oddaleniu od dawnego grodu. W tym miejscu winien jestem kilka informacji na temat grodów słowiańskich.

Przemysław Urbańczyk dzieli je na:

  1. ośrodki przedgrodowe- usytuowane na wzgórzach o symbolicznej głównie funkcji związanej z Homo symbolicus
  2. ośrodki powstałe od II poł. IX w. związane z homo competitor– to ośrodki kształtowania się władzy. Ośrodki te jednak uznać należy za dość endemiczne , co związane były ze słabą krystalizacją centrów militarnych i centrów Ładzy lokalnej.  Stąd było ich wiele , ale były mało stabilne.
  3. W połowie wieku X powstaje dopiero system dynastyczny Piastów z książęcą drużyna licząca 3000 wojów jak chce arabski kupiec Abraham Ibn Jakub w roku 965. Grody powstają głównie w Wielkopolsce: jest to Bnin, Giecz, Gniezno, Grzybowo, Poznań, Ostrów Lednicki, Smarzewo. (920- 950). Grody o konstrukcji hakownicowej otrzymują wtedy wówczas również zabudowę murowaną  (Giecz, Gniezno, Poznań, Ostrów Lednicki); są to grody o ważnej funkcji sakralnej lub rezydencjonalnej. Ta faza związana jest według Urbańczyka  z Homo politicus. W tych grodach powstają również liczne ośrodki rzemieślnicze zaopatrujące centra władzy w potrzebne produkty.
  4. W Końcu centralizacja władzy książęcej i zwycięstwo idei Homo administrator i homo economicus dają szansę na powstanie zjawiska miast jako siedzib administracyjnych
    i ekonomicznych. W ten sposób dawne centra jak Truso zmienione zostają na Gdańsk,
    a Hedeby zostaje zamieniony na Schleswig.
  5. Następny etap to XIII wiek, kiedy dawne zachodniosłowiańskie mesto staje się miastem, w  których najważniejsza staje się nie funkcja militarna, a nawet nie ekonomiczna, lecz w których nowe miasta staja się ośrodkami metabolizmu informacyjnego, miejscem wyposażonym w niezwykle ważną wiedzę prawną,
    a działania ekonomiczne objęte są konkretną strategią panującego (podatki, opodatkowanie handlu, sądownictwa i dzierżawa parceli). W ten sposób powstaje miasto jako:
  6. stałe miejsce zamieszkania
  7. o ściśle określonym terytorium
  8. z określonymi prawami i obowiązkami jego mieszkańców
  9. zamieszkane przez ludność nierolniczą o określonym statucie prawno- społecznym

Jak na wyżej zarysowanym tle rysuje się Niemcza

 

Niemcza położona jest na północnym stoku wzgórz Niemczańskich, ok. 40 kilometrów w linii prostej na południe od Wrocławia[3]. Formacja Wzgórz Strzelińskich dzieli się dodatkowo na Wzgórza Gumińskie, Krzyżowe, Dębowe. Gród a później miasto ulokowano na skalnym płaskowyżu  o wysokości ok. 230 m. n. p. m. o górnej powierzchni wznoszącej się lekko w kierunku południowym, ograniczonym od wschodu głęboką skalistą doliną rzeki Ślęzy, od zachodu doliną strumienia Gumińskiego, dziś nieistniejącego, a widocznego jeszcze na mapie z połowy XIX w. Najwyższy punkt płaskowyżu w południowym skraju obwarowań miejskich ma wysokość 229 m n.p.m., najniższy w skraju północnym 204 m. n.p.m. Teren wokół miasta obniżony w naturalnych dolinach rzeki po stronie wschodniej i strumienia Gumińskiego oblewającego płaskowyż od zachodu, dalej wznosi się łagodniej w kierunku zachodnim i dość stromo w kierunku wschodnim – w stronę płaskowyżu, na którym położona jest wieś Stasin. Teren położony na południe od miasta jest lekko wyniesiony
i również łagodnie się podnosi, teren położony na północ od miasta to dolina Ślęzy wykorzystana jako pasmo osadnicze; osadnictwo ulokowało się także w dolinie położonej na zachód od miasta.

Gród niemczański musiał posiadać niezwykłą funkcję na etapie tworzenia zrębów sytemu administracyjnego na terenie dzisiejszego Śląska. Był o pewnie jednym
z najważniejszych grodów Ślężan,  a oni to właśnie dali nazwę całemu Śląskowi (Pago Silensi  od Thiethmara – w 1017, a w XII wieku region Zlensnensem od Galla Anonima). Plemię Ślężan  zajmowało rozległe tereny  między Kaczawą a Nysą. Thietmar zresztą  znał na terenie dzisiejszego Śląska tylko dwa plemiona: Slężan i Dziadoszan. Do Ślężan należał też pewnie gród wrocławski. Ostatnio w literaturze obszar ten łączony jest z pojęciem białych Chorwatów. Gród niemczański otoczony był kamiennymi obwarowaniami. Jak pisze Sławomir Moździoch takie kamienne oblicowania  charakterystyczne były dla całego terytorium ślężańskiego, nie były jednak one charakterystyczne jedynie dla tego obszaru występują bowiem również na obszarach wyżynnych i górskich południowej Polski, Czech, Moraw, Słowacji, Dolnych Łużyc i Saksonii[4].

 

Lokacja

O lokacji miasta na prawie niemieckim mówią informacje pośrednie. Wśród świadków XIII – wiecznej na dokumencie z 1282 r. dotyczącym Grodkowa wystąpił Mikołaj wójt „de Nemz” i Mikołaj Bruner pleban niemczański. Natomiast w dyplomie fundacyjnym kościoła parafialnego p.w. NMPanny i św. św. Piotra i Pawła , Mikołaja i Katarzyny mowa jest
o Polakach i Niemcach, którzy mają zgodnie uczęszczać do tego kościoła, oraz o udziale uposażeniu tej świątyni wójta Jana „cum tota universitate”[5].

Najważniejszym faktem przestrzenno – funkcjonalnym wynikającym z lokacji było przeniesienie ruchu handlowego i funkcji targowych z dawnego osiedla położonego na północny zachód od wzgórza grodowego do nowo lokowanego podgrodzia na samym wzgórzu. W ten sposób w roku 1338 – dawne targowe osiedle nazwane zostało „antiqua civitas prope Nympcz„- „Starym miastem obok Niemczy„.

Lokacja w zasadniczy sposób zmieniła sposób zagospodarowania miasta, nie wpłynęła jednak w zasadniczy sposób na przyspieszenie jego rozwoju. Jeżeli Niemcza doskonale mogła pełnić swoją rolę jako twierdza graniczna, to jej funkcjonowanie gospodarcze na krańcu okręgu osadniczego i fakt konkurencji –  na północy Sobótki, na wschodzie Strzelina, na zachodzie Dzierżoniowa (Reichenbach) i na południu Ząbkowic nie był dla miasta korzystny. Mimo to miasto w połowie XIV w. zyskiwało pewne znaczenie gospodarcze, o czym świadczy fakt zwolnienia go w roku 1355  przez Karola IV wraz z innymi ośmioma miastami śląskimi od opłat celnych w Pradze.

We wspomnianym  dokumencie Henryka IV dla Grodkowa  z 1282 r. świadkami byli m. in. wójt niemczański i duszpasterz Mikołaj  Bruner  z Niemczy[6]. Wskutek sporu w 1284 r. księcia Henryka IV z biskupem, Tomasz II powołuje na świadka innego proboszcza niemczańskiego Michaela, a proboszcz Mikołaj obłożony został klątwę biskupią 10 VIII 1287[7]. Spór zostaje ukończony ekspiacyjną fundacją przez księcia kolegiaty  św. Krzyża we Wrocławiu. Jako zakończenie całego procesu można uznać fundację z  6 XI 1295 r., w trakcie której nowy kościół parafialny nowego osiedla niemczańskiego założonego na prawie niemieckim otrzymał  liczne dochody dawnej kaplicy kasztelańskiej noszącej wezwanie św. Piotra. Potwierdzone to zostaje dokumentem z 1296 r. Kościół ten przejął również funkcje znanej z XII wiecznych wzmiankę o kaplicy św. Wojciecha w osiedlu Stara Niemcza określonym jako „antiqua civitas prope Nympcz” w 1338 r. i usytuowanym na północ od obecnego miasta. Kościół parafialny w mieście lokacyjnym otrzymał wezwanie św. Piotra i Pawła, także N.M.P., św. Mikołaja i św. Katarzyny. Przy kościele, później parafialnym, położonym w południowo – wschodniej części miasta usytuowano otoczoną murem plebanię, na którą wójt przeznaczył specjalna działkę co uczynił w porozumieniu z całym mieszczaństwem polskiego i niemieckiego pochodzenia: „cum tote universitate civium„, „tam Poloni quam Teutonici[8]. Według badań archeologicznych XIII wieczny kościół był jednonawową budowlą z wieżą i prosto zamkniętym chórem, później rozbudowanym[9].

 

Kształt nowopowstałego miasta

Lokacja miasta na prawie niemieckim spowodowała też rozbiórkę dotychczasowej drewnianej zabudowy grodu, pewnie częściowe zniwelowanie terenu i parcelację. Układ całości nowego założenia składał się właściwie z dwóch bloków zabudowy po dwóch stronach rynku, podzielonych po stronie zachodniej dwoma poprzecznymi uliczkami, po stronie wschodniej jedną, podwyższenia dawnej siedziby kasztelańskiej w północnej części miasta i placu w rozszerzeniu „plateau” w południowo – wschodniej części wzgórza, na którym został wzniesiony kościół parafialny, plebania, dom kościelnego i szkoła. Uliczki dzielące te bloki były właściwie miedzuchami o minimalnej szerokości 6 i 8 stóp/ 1,8- 2,4 m./, jak wynika z projektu ich rozszerzenia po pożarze w 1859 r.  Teren przeznaczony  w latach 1295 – 1296  pod kościół, co z kolei wynika z dokumentu wydanego w trakcie rozmierzania miasta, obok cmentarza  miał  przylegać do wewnętrznej strony murów miejskich, uniemożliwiając na odcinku 200 stóp – ok. 6o metrów szerokości działki kościelnej swobodny do nich dostęp. Określenie ” platea usque ad murum” i dodatkowe określenie jej szerokości na około 7 łokci czyli około 4 metrów, świadczy dodatkowo, że ważnym elementem ukształtowania miasta była wewnętrzna ulica przymurna, której akurat na tym odcinku nie było.

Układ średniowiecznej lokacyjnej Niemczy można odczytywać jako wydłużone założenie, dla którego typowymi analogiami śląskimi są: Złotoryja, Lwówek i  Środa Śląska. Założenie tej ostatniej, najprostsze, oparte jest na soczewkowatym rozszerzeniu dawnego placu targowego, co odzwierciedla się w wachlarzowatym układzie parceli przyrynkowych.
W Złotoryi i Lwówku, a także w Niemczy pierzeje są proste a rynek rozszerza się jedynie nieznacznie w kierunku jednego ze swoich krańców, co świadczy o nieuwzględnieniu w tych założeniach pierwotnych układów przestrzennych wcześniejszej zabudowy. Szczególnie uderzające jest to w Niemczy zajmującej przecież teren dawnego grodu[10]. Rynek
o wymiarach 228 x 43 m (najdłuższe wymiary pierzei zachodniej i południowej) wyznaczony został pewnie po likwidacji pierwotnej zabudowy podgrodzia i wyrównaniu terenu poprzez podsyp piaskowy. Planowanie miasta na dość wąskim wzgórzu uniemożliwiło powstanie układu szachownicowego i stworzyło możliwość wyznaczenia jedynie około stu działek. Sam rynek liczył ich około 85 licząc wylot ulicy Piastowskiej, który zgodnie z planem
z połowy XIX w. stanowił część wschodniej i zachodniej pierzei rynkowej. Skrajna północna część centrum miasta- tzn. północna pierzeja rynku i ulicy świętej Jadwigi, powstała zapewne dopiero po likwidacji obwarowań zamku kasztelańskiego. Jak wynika ze słów dokumentu
z 1295 – 1296r. zabudowa nie była ograniczona do rynku, przewidywano również powstanie na tyłach parceli rynkowych po stronie zachodniej i wschodniej miasta budynków gospodarczych i niezależnych od rynkowych budynków przy uliczce prowadzącej do murów miejskich między obecnymi kamienicami Rynek nr 32 i 33.

 

Parcelacja, zabudowa mieszkalna

 

Podczas pierwotnego rozmierzenia w małym mieście zwykle wyznaczono parcele 20, 25 lub 30 stopowe- taką wielkość parceli wyznaczyć możemy w małych ośrodkach miejskich, niezależnie od tego jaką miarę stopy przyjmiemy 28,8 cm,  czy tak zwanej stopy karolińskiej – 31,5 cm. Dobrym przykładem analogii dla Niemczy mogą być małe miasta zakładane w latach 80. XIII w., np. Ząbkowice, gdzie parcele średnio we wszystkich pierzejach rynkowych miały wielkość 7, 1 m., choć zdarzały się również jeszcze gotyckie parcele o szerokości 6,2 m, co wiemy dzięki zachowanym ostrołucznie sklepionym kamiennym kolebom usytuowanym
w osi tych budowli[11]. Już dawno zauważono jednak, że nie jest jednak wykluczone, że szerokość ta jest wynikiem wtórnych podziałów szerszych działek 40, czy 50 stopowych, tak jak to miało miejsce w wielu miastach śląskich w XIV w. O wielokrotności działek
20 stopowych, czyli działkach 40 stopowych pisano również w oddalonych od rynku kwartałach wielkich miast, jak na przykład w oddalonych od rynku o dwie przecznice kwartałach we Wrocławiu na północ od ulicy Kotlarskiej[12].  W Niemczy  parcele o szerokości  – około 6 metrów, widoczne są obecnie w pierzei zachodniej  w numerach 2, 6, 7 i 18
w pierzei południowej, w numerze 25, we wschodniej pierzei rynku w numerach 29, 30, 31, numerach 37 – 40, czy nr 51 (wielkość ta uwzględnia połowę szerokości ściany dzielącej poszczególne parcele). W związku z powyższym moglibyśmy w Niemczy lokować parcele 20 stopowe, te przy uwzględnieniu zarówno stopy o długości 28, 8 i 31,3 cm zbliżone są do owej wielkości 6 m (5,66 i 6,3m)[13]. Nie jest chyba przypadkiem, że przy uwzględnieniu stopy
o długości 31,3m. w pierzei wschodniej i zachodniej mielibyśmy w przybliżeniu po około 40 parceli. Co interesujące, budynki o szerokości parceli zbliżonej do 6 metrów w swojej większości posiadają starsze od pozostałych budynków jądro, wskazujące na ich XIV czy XV,
a na pewno co najmniej XVI wieczne pochodzenie jako budowli murowanych. Poczynając od elementów najstarszych, są to ostrołuczne kamienne sklepienia piwnic budynków numer 7, 25, 29 31 i 39. Takie właśnie kamienne ostrołuczne sklepienia w Świdnicy datowane są dzięki badaniom dendrochronologicznym na lata 1276 i 1303[14]. Ich funkcja łączona może być
z przechowywaniem najcenniejszych towarów, choć nie można wykluczać w nich również czasowego przynajmniej zamieszkiwania[15]. Przyjmując nawet pewne zapóźnienie zabudowy małego miasta, jakim była Niemcza, można je i w tym małym ośrodku lokować w wieku XIV. Interesujące jest także to, że wszystkie te piwnice mają ściany frontowe wyraźnie cofnięte
w stosunku do frontowej linii zabudowy, co świadczyć może z kolei o tym, że również przednia część ich partii przyziemia była cofnięta o około 2- 3 metrów w stosunku do linii frontowej zabudowy. Przyjmując, że mielibyśmy tu do czynienia  z podpiwniczeniem jedynie głównej, części budowli, można by tu mówić o podcieniach o głębokości około 2- 3 metrów wspartych na drewnianych słupach w pierwotnej wersji tych budowli. Trzeba jednocześnie podkreślić, że właśnie z okresu przełomu okresu późnego średniowiecza i nowożytności pochodzą pewnie również pozostałe kamienne koleby schodzące w poziomie piwnic aż do podłogi tych piwnic, ustawione dłuższą osią prostopadle do pierzei rynkowej. W budynku Rynek 39 koleba równa jest dokładnie szerokości budynku, co świadczy o tym że obecna szerokość szczytowego budynku jest szerokością pierwotną, a co za tym idzie wymiary budynku są wymiarami oryginalnymi pochodzącymi z czasów powstania owego sklepienia. Podobne kamienne koleby o osi prostopadłej do rynku występują w budynkach rynkowych nr 5, 6, 7, 8, 26, 37, 37, 39, 49, 50, 51. Kamienne koleby sklepień piwnicy posiadają również inne budynku usytuowane poza rynkiem. Stanowią one również ślad najstarszej zabudowy. Jest to plebania kościoła parafialnego, północne skrzydło zamku, budynki z ulicy Chrobrego 15, Gumińskiej 15 – jeden ze starszych budynków zabudowy rolniczej przedmieść, budynki przy ulicy Piastowskiej nr 7a, 15 i 17. Budynki te usytuowane są w punktach o dużym do dziś znaczeniu  komunikacyjnym i funkcjonalnym, tak jak chociażby przebudowany mocno
w końcu XIX wieku a usytuowany przy dawnej drodze do Wrocławia, u stóp zamku, budynek przy obecnej il. Batalionów Chłopskich 2.

Ogląd piwnic budynków skłania nas również do postawienia tezy o dużo większym, niż obecnie zróżnicowaniu wysokości poziomu nawierzchni rynku. W obniżonej części północnej rynku pod budynkami numer 7 i 8 w pierzei zachodniej, a także pod budynkami położonymi po drugiej stronie rynku – noszącymi numer 39, 49, 50, mamy do czynienia
z bardzo mocno zagłębionymi piwnicami, czasami wręcz dwukondygnacyjnymi, co świadczyć może o pierwotnym niższym usytuowaniu budynków i większym spadku terenu na rynku, obecnie częściowo wyrównanym w wyniku późniejszych niwelacji.

Już w okresie późnego średniowiecza. działki miały różną głębokość (odległość ściany frontowej od tylnej0, mniejszą – ok. 35 m w części północnej a większą – około  50 m w części południowej – nr 17 – 22 – 29- 33. Pozwalały na to warunki terenowe – większa szerokość szczytu plateau wzgórza w tej części miasta. Niektóre budynki zachowały do dziś swoją pierwotną głębokość, co stwierdzić możemy po ostrołucznych sklepieniach piwnic usytuowanych przy ich skrajnych ścianach podwórzowych. (W budynku Rynek 25 – jest to 23 m, a w budynku Rynek 30 –  22m). Na tej podstawie przyjąć można, że domy niemczańskie miały w jednej kondygnacji powierzchnie około 140 metrów kwadratowych.

Trudno dokładnie określić architekturę pierwszych murowanych budynków XIII i XIV wiecznych w Niemczy[16]. Badania kamienicy wrocławskiej mogą nas skłaniać do ustalenia,
iż pierwotne budynki były podpiwniczone ze sklepionymi piwnicami, jednokondygnacyjne, Były to budynki pewnie w większości w wyższych kondygnacjach drewniane, takie jeszcze widać na rysunku Wernera  z połowy  XVIII w. Wynika to również z opisu zamieszczonego
w dokumencie określającego dochody książęce w 1600 roku. „nieduże miasto wybudowane
z drewna”, choć w 1689 r. Lucae pisze: „domy przeważnie kamienne”. Kronikarz kłodzki Aelerius przy okazji opisu Kłodzka pisze że w Kłodzku „domy wg starej maniery” to „domy bez szczytów i z murami z gliny i szachulca„. Być może takie niskie ustawione kalenicowo budowle były pierwszymi budowlami Niemczy – poprzednikami zachowanej dziś częściowo zabudowy murowanej,  w tym wypadku ustawionej szczytowo. Możemy opisać podstawowy układ wewnętrzny murowanych kamienic. W większości zachowanych w mieście przykładów mamy do czynienia z układem trzytraktowym z wąskim korytarzem wzdłuż jednego
z boków i umieszczoną po drugiej stronie izbą sklepową  w pierwszym trakcie. Klatka schodowa i kuchnia bez okien umieszczona była w trakcie środkowym,  z tyłu znajdowała się izba dziedzińcowa. W wielu wypadkach mamy w Niemczy do czynienia z klatką schodową oświetloną świetlikiem dachowym. Jednak w jednym z najstarszych zachowanych do dziś budynków Rynek 6, z łukiem ostrym oddzielającym ściany podziału traktów  spotykamy klasyczną dwubiegową klatką schodową. W wieku XVI również w części pomieszczeń reprezentacyjnych czy handlowych kamienic pojawiły się sklepienia. Są to sklepienia krzyżowe sieni w budynku Rynek 4, 7, 9, 11. Wiele z nich to sklepienia krzyżowe z tzw. dzióbkami, pojawiające się na Śląsku w wieku XVI. W niektórych budynkach sklepienia krzyżowe pojawiają się jednak dopiero w trakcie barokowej przebudowy (Rynek 17). Wtedy jego przęsła rozdzielone są gurtami. W sklepienia takie wyposażone są także nieliczne zachowane do dziś budynki przedmieścia, czy Starej Niemczy (np. Wrocławska 7). Najciekawszym przykładem sklepionych pewnie w okresie wczesnego renesansu wnętrz poszczycić się może budynek Rynek 16. Budynek ten to tzw. ” Pod Bocianem” jeden z najstarszych budynków w mieście. Budynek Rynek 16 stanowi przykład budowli okresu przejściowego – na narożnej działce usytuowanej przy jednej z poprzecznych uliczek stały pewnie kiedyś dwie węższe kamienice. W XV w. połączono je w jeden patrycjuszowski dom o szerokości dwóch działek pierwotnych – czyli około 12 metrów.
W przyziemiu wyniesionym tu dość mocno ponad poziom posadzki rynku, w trakcie frontowym znajduje się  szerokie na całą szerokość budynku pomieszczenie nakryte sklepieniem gwiaździstym z wypukłymi szwami, wsparte na umieszczonych w ścianach bocznych służkach w kształcie półkolumn. Dla uzyskania niezależnego wejścia do wnętrz mieszkalnych budynku umieszczono je w ścianie bocznej usytuowanej wzdłuż ulicy Rycerskiej.

I tak pokrótce przedstawiał się ten jeden z najważniejszych etapów Niemczańskiej bezkrwawej rewolucji, jeden z najbardziej charakterystycznych przejawów procesu opisywanego w tytule słynnej książki Benedykta Zientary jako „melioratio terre nostre” – polepszenie ziemi naszej –  to jednocześnie jeden z kamieni milowych w dziejach Śląska[17].

 

wykład wygłoszony 17.09.2011 r. w Niemczy, w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa


[1] M. Rębkowski, Możliwości archeologii w poznaniu procesów lokacyjnych, /w:/ Procesy lokacyjne  Europie Środkowo-wschodniej, red. C. Buśko, M. Goliński, B. Krukiewcz, Wrocław 2006, s. 205- 206.
[2] Przemysław Urbańczyk, From a Stronhold to a Town- The Polish case./w:/ Making a medieval Town. Patterns of early Medieval Urbanization, Warszawa 2010, s. 15, 16.
[3] Tekst dotyczący Niemczy oparty jest w dużym stopniu na: M. Młynarska – Kaletynowa, Niemcza  w państwie piastowskim do około 1300 roku i R. Eysymontt, Skutki lokacji na prawie niemieckim dla układu przestrzennego miasta. Zabudowa mieszczańska, /w:/ Atlas Historyczny Miast Polskich, red. naukowa A. Czacharowski, T. IV Śląska, redakcja naukowa M. Młynarska – Kaletynowa, Zeszyt 4 Niemcza, autorzy R. Eysymontt, K. Jaworski, M. Młynarska- Kaletynowa, przy współpracy M. Chorowskiej, B. Ludwig i R. Tatki, Wrocław 2003. Za tym tekstem podaję dane faktograficzne, tylko najważniejsze   z nich opatrując przypisami. Patrz też R. Eysymontt, Kod gentyczny miasta. Średniowieczne miasta lokacyjne DolnegoSląska na tle Urbanistyki Europejskiej, Wrocław 2009, s. 421- 428.
[4] Sławomir Moździoch, Castrum munitissimum Bytom, Warszawa 2002, s. 36.
[5] S. U. Bd. VI, nr 221
[6] S. U. Bd. V, nr. 6.
[7] S. U. Bd. V. nr 110, 262, 264, 354.
[8] S. U. Bd. VI, nr 218, 221, 264, nr 221, dokument ten datowany na czas 6 XI 1295 – 21 V 1296.
[9] J. Rozpędowski, Sprawozdania z badań architektonicznych prowadzonych w kościele św. Piotra i Pawła
w Niemczy, „ Śląskie Sprawozdania Archeologiczne”, t. 3, 1960, s. 46- 48.
[10] Spośród wielu prac omawiających ten temat wymienić trzeba prace powojenne : J. Kaźmierczyka, M. i T. Kaletynów, K. Jaworskiego, J. Schőlzela. Pełen spis bibliograficzny opublikowany został w tym roku
w najnowszej monografii historycznej miasta. Niemcza. Wielka historia małego miasta, praca zbiorowa pod red. M. Młynarskiej Kaletynowej, Wrocław 2002.
[11] Dane na podstawie wykonywanych przeze mnie w 1996 r. Kart Inwentaryzacyjnych kamienic rynkowych
w Ząbkowicach. J. Pudełko określa szerokość pierwotnej działki w Ząbkowicach na 50 stóp, wielkość ta wynika jedynie jednak z założeń czysto teoretycznych. Można by jednak według J. Pudełki przyjąć tu również szerokość 25 stóp stanowiącą połowę tej wielkości, co wynika z możliwości podziału na takie moduły całej długości boku.    J. Pudełko, Działka lokacyjna w strukturze przestrzennej  średniowiecznych miast śląskich XIII w. „Kwartalnik Architektury i Urbanistyki”, T. IX, z. 2, s. 117.
[12] Cz. Lasota. M. Chorowska, Działka lokacyjna we Wrocławiu, /w:/ Wrocław, Architektura Wrocławia, Urbanistyka do roku 1945, Wrocław 1995, s. 82 i nn. J. Pudełko uważał, że  proces rozpadu pierwotnie większej parceli był tym łatwiejszy, ponieważ pierwotna drewniana zabudowa nie zajmowała całej jej szerokości.
J. Pudełko, Próba pomiarowej metody badania planów niektórych miast średniowiecznych w oparciu
o zagadnienia działki. K. A. I U. T. IX, z. 1, s. 9.
[13] Nie możemy natomiast dziś chyba akceptować przyjmowanej przez J. Pudełkę szerokości 50 stopowej parceli dla małych ośrodków, takich jak Niemcza, chyba że wiemy, że były one wtórnie dzielone bardzo krótko po ich wyznaczeniu. Pudełko  w tej pracy określa szerokość parceli niemczańskiej na 50 stóp, co ma wynikać
z długości pierzei rynku- wielokrotności tej wielkości. J. Pudełko, Działka lokacyjna w strukturze przestrzennej  średniowiecznych miast śląskich XIII w. K. A. i U., T. IX, z. 2, s. 115- 137., a szczególnie s. 131.
[14] M. Chorowska, Cz. Lasota, Zabudowa rynku świdnickiego do połowy XVI wieku, /w:/ Centrum średniowiecznego miasta. Wrocław a Europa środkowa, Wratislavia Antiqua 2, s. 353.
[15] W Lubece w latach 1461/ 62 13 % wszystkich gospodarstw mieściło się w piwnicach. Informację taką podaję za Michaelem Scheftelem Gänge, Buden und Wohnkeller in Lűbeck. Bau- und sozialgeschichtliche Untersuchungen zu den Wohnungen der ärmeren Bűrger und Einwohner  einer Grossstadt des späten Mittelalters und der Frűhen Neuzeit. Roman Czaja . R. Czaja , Nowa seria prac o domach i parcelach dawnej Lubeki. „Zapiski Historyczne”, t. LXII, rok 1997, zeszyt 4, s. 139.
[16] O zabudowie mieszczańskiej w Niemczy: R. Eysymontt, Dom mieszczański w Niemczy, /w:/ Dom w mieście średniowiecznym i nowożytnym, red. B. Gediga, Wrocław 2004, s. 143- 161.
[17] Benedykt Zientara, Henryk Brodaty i jego czasy, Warszawa 1975.